Jak zacząć budować markę osobistą
· Dorota Piekarska
Większość poradników o marce osobistej zaczyna od taktyk: jak pisać na LinkedIn, jak robić zdjęcia, ile razy w tygodniu publikować. To wszystko ma swoje miejsce — ale to drugi krok, nie pierwszy. Jeśli zaczniesz od taktyk, zanim wiesz, co chcesz przekazać, szybko wpadniesz w pułapkę kopiowania cudzego stylu, który na Tobie nie leży.
Nie pisałam tego, żeby Cię zawstydzić, jeśli już coś publikujesz. Pisałam to, bo widzę, jak wiele osób buduje markę od zewnątrz do środka — i potem dziwi się, dlaczego czuje się jak na przymusowym przedstawieniu.
Jeśli nie wiesz jeszcze, czym w ogóle jest marka osobista, zacznij od tamtego tekstu: czym jest marka osobista. Tu skupiam się na konkretnym pierwszym kroku.
Dlaczego kolejność ma znaczenie
Marka osobista to nie post na LinkedInie. To suma tego, czym jesteś w pracy — jak myślisz, jak działasz, jak traktujesz innych — i tego, jak to widać na zewnątrz.
Jeśli zbudujesz zewnętrzny wizerunek, który nie jest zakorzeniony w tym, co naprawdę Cię napędza, dwie rzeczy się staną. Po pierwsze, będziesz musiał go cały czas podtrzymywać własną energią — a to wyczerpuje szybciej, niż myślisz. Po drugie, przy bliższym kontakcie ludzie poczują dyssonans. Marka, która „nie daje się lubić”, często nie jest źle zaprojektowana — ona jest po prostu nieautentyczna.
Dlatego zanim zaczniesz myśleć o obecności, zacznij od siebie.
Ćwiczenie na pierwszy krok: motywatory i brief
To, co proponuję, zajmie Ci może pół godziny. Możesz to zrobić w tym tygodniu, bez żadnych narzędzi.
Część pierwsza: wewnętrzne motywatory
Weź kartkę (albo otwarty dokument) i wypisz te dziesięć wartości: ciekawość, honor, akceptacja, mistrzostwo, wolność, porządek, cel, status, władza, relacje. To lista z modelu Moving Motivators Jurgena Appelo.
Ułóż je w kolejności — od tego, co jest dla Ciebie najważniejsze, do tego, co ma najmniejsze znaczenie. Nie ma dobrych ani złych odpowiedzi. To nie jest test.
Kiedy masz kolejność, zadaj sobie dwa pytania: które z tych motywatorów Twoja obecna praca zaspokaja? Które zostawia głodne?
To ćwiczenie bywa zaskakujące. Ktoś odkrywa, że latami gonił za statusem, choć tak naprawdę tęskni za wolnością. Ktoś inny, że najbardziej brakuje mu mistrzostwa, a dni schodzą na zarządzaniu cudzymi terminami. Marki osobistej nie da się zbudować na czymś, czego naprawdę nie chcesz — bo prędzej czy później przestaniesz to ciągnąć.
Część druga: Twój brief
Kiedy wiesz już, co Cię napędza, spróbuj napisać o sobie pięć do sześciu zdań. Nie bio do LinkedIna, nie podsumowanie CV — brief. Kompas dla Ciebie, nie komunikat dla innych.
Odpowiedz w nim na pięć pytań: kim jesteś zawodowo? Co robisz i co Cię wyróżnia? Co jest dla Ciebie ważne — czego nie zrobisz? Dokąd zmierzasz? I jak chcesz być zapamiętany, gdy skończycie współpracę?
Bez ozdobników. Bez słów, w które sam nie wierzysz. Jeśli brzmi jak hasło reklamowe — cofnij się i napisz jeszcze raz, prościej.
Ten dokument nie jest dla nikogo. Jest Twój. Ale kiedy go masz, wiele decyzji staje się łatwiejszych: czy wziąć ten projekt, czy odezwać się do tej osoby, czy napisać o tym tekst. Wracasz do briefu i sprawdzasz, czy to prowadzi tam, dokąd zmierzasz.
Po co to robić przed taktykami
Taktyki — LinkedIn, treści, networking — działają najlepiej wtedy, gdy jest w nich spójność. Kiedy każde zdanie, które piszesz, wynika z tego samego miejsca, z tego samego „co naprawdę chcę powiedzieć”, to marka buduje się niemal sama. Ludzie zaczynają kojarzyć Cię z konkretnym obszarem, zanim jeszcze zaczniesz aktywnie się „brandować”.
Kiedy taktyki poprzedzają ten fundament, jest odwrotnie: każdy post to osobna decyzja, każde wystąpienie to nowy wysiłek od zera, każda rozmowa o sobie wymaga chwili zastanowienia. I po jakimś czasie po prostu odpuszczasz — bo to za dużo pracy przy za małym efekcie.
Dlatego pierwsze ćwiczenie brzmi: zanim zaczniesz publikować, wiedz, z jakiego miejsca.
Co dalej
Brief to dopiero fundament. Kolejne kroki — jak sprawdzić, jak widzą Cię inni, jak przełożyć brief na widoczność, jak budować relacje — to osobna historia. Jeśli chcesz przejść ją w rozmowie, z pytaniami, które pomagają dotrzeć do Twoich odpowiedzi, zajrzyj do Mentoringu Marki Osobistej.
A jeśli chcesz najpierw zrozumieć, skąd się bierze cała ta idea i dlaczego warto ją traktować poważnie, wróć do tekstu o tym, czym jest marka osobista.
Zacznij od kartki i dziesięciu słów. To wystarczy na pierwszy krok.